O śmieciach – Vladimir Mayakovsky

Chwała, Chwała, Chwała bohaterom!!!

jednak,
im
dość płatny hołd.
teraz
Porozmawiajmy
o śmieciach.

Burze rewolucyjnych piersi ucichły.
Radziecki miszmasz był pokryty błotem.

I wyszedł
zza RSFSR
murlo
kupiec.

(Nie daję się złapać za słowo,
Wcale nie jestem przeciwny klasie burżuazyjnej.
Do burżuazji
bez rozróżnienia na klasy i stany
moja pochwała.)

Ze wszystkich ogromnych rosyjskich pól,

od pierwszego dnia radzieckich narodzin
spotkali się,
pospiesznie zmieniające się pióra,
i zasiadał we wszystkich instytucjach.
Lodowata od pięciolatka siedzącego na tyłku,
silny, jak umywalki,
dożyć do dziś -
ciszej niż woda.
Zbudowaliśmy przytulne biura i sypialnie.

I wieczorem

to czy tamto szumowiny,
na żonę,
student gry na fortepianie, patrząc,
mówi,
z samowara:
"Towarzysz Nadia!
Na wakacje wzrost -
24 tysiąc.
Oceniać.
źródło,

i zacznę sam
Pacyfik,
z twoich spodni
zajrzeć
jak rafa koralowa!»
I Nadia:
„A ja z emblematami sukienki.
Bez młota i sierpa nie pojawisz się w świetle!
W czym
Dzisiaj

Zrozumiem
na balu w Revvoens?!»
Na ścianie Marks.
Rama Ala.
Leżąc na Izwiestii, kociak się rozgrzewa.
I spod sufitu
wrzasnął
wściekły kanarek.

Marks patrzył ze ściany, wyglądał…
I nagle
w razinul rot,
tak, jak krzyczeć:
„Wątki rewolucji filistyńskiej splątały się.
Życie Filistynów jest straszniejsze niż Wrangla.
Raczej
potrząśnij głowami kanarków -
więc ten komunizm
nie został pobity przez kanarki!»

[1920-1921]

Oceniać:
( 2 oszacowanie, średni 3 od 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Alexander Blok